autor: łowca » wt paź 18, 2016 5:09 am
No w pracy nie było za wesoło. Gdyby pewnie nie to, że mój szef, to rowniez dobry kumpel, u którego pracuje praktycznie od samego początku, to pewnie dziś bylbym na bruku. Co prawda w akta musial mi cos wpisac, bo zrobila się z tego afera na cala firme, ale nie zwolnil mnie z pracy. Dostalem jeszcze jedna, ale pewnie już ostatnią szanse…